| GOŚĆ NIEDZIELNY maj 2004 |
Majówka z „Gościem” Maczuga pradziadka Neolitosa Swiecimy latarką po sklepieniu. Podkowiec mały poprawia się nerwowo. Nietoperz przyzwyczajony jest już do obecności ludzi. Ale trudno się dziwić, że nie lubi jak świeci mu się w oczy. Jesteśmy w w największej jaskini jurajskiej - Jaskini Wierzchowskiej Górnej. Jaskinia Wierzchowska położona jest w malowniczym rejonie Wyżyny Krakowskiej, niedaleko Ojcowskiego Parku Narodowego, w bliskim sąsiedztwie Krakowa. Jaskinia ta to prawie 1000 m podziemnego labiryntu wiodącego przez bajkowe w wystroju i ukształtowaniu sale i korytarze. Już w XIX wieku budziła zainteresowanie naukowców. Podczas prac archeologicznych znaleziono fragmenty naczyń, narzędzi, ślady po ogniskach. Natrafiono m.in. na kości niedźwiedzi jaskiniowych, hien i lwów występujących na tym obszarze w epoce lodowcowej. Grota Wierzchowska jako jedna z pierwszych jaskiń w Europie została przystosowana do obsługi ruchu turystycznego.Otwarto ją dla turystów w połowie lat 70-tych ubiegłego wieku. Wewnątrz zainstalowano na przykład oświetlenie z chińskich lampionów. Szlak wynosi około 650 m. Wilgotność powietrza dochodzi tu do 100 proc, temperatura waha się w granicach 8 C. Nad nami 20 metrów skały. Idąc labiryntem komór podziwiamy stalaktyty i stalagmity. Nie jest ich tu zbyt dużo, bo zniszczone zostały przez wodę zalewającą jaskinię. A jeden centymetr stalaktytu rośnie około 350 lat. Nagle jak spod ziemi wyrasta niedźwiedź jaskiniowy. Jest leciutki jak piórko - na szczęście to tylko pusta w środku makieta. Ten prawdziwy miał w kłębie 2 metry i ważył 700 kilogramów. W dali żarzy się ognisko. Wchodzimy po schodkach do dużej sali i spotykamy człowieka pierwotnego. Pradziadek Noelitos jest nastawiony pokojowo. Nie goni turystów z maczugą, tylko opowiada o swoim życiu. Obok niego zrekonstruowane naczynia neolityczne i narzędzia. Opowieści człowieka pierwotnego, wisząc głową w dół, wysłuchuje też malutki nietoperz. To podkowiec mały, który dominuje w jaskiniach jurajskich. Jest naprawdę malutki, waży zaledwie 5 gramów, a rozpiętość jego skrzydeł wynosi 15 cm. Zimą koczuje tu nawet 50 nietoperzy. Kiedy zgłodnieją, wybierają się na stołówkę, w okolice lamp umieszczonych w jaskini. Krąży tam pełno przeróżnych owadów, jedzenia jest więc w bród.
Jak tam dojechać?
|